W Piśmie Świętym wielokrotnie spotykamy się z zachętą modlitwy. Przez modlitwę bowiem głównie realizuje się spotkanie z Bogiem, dlatego jest ona najważniejszą czynnością człowieka. Aby tą czynność dobrze wykonać trzeba ją poznać.

Istnieją różne formy modlitwy:

  • liturgiczna i paraliturgiczna
  • prywatna (czyli osobista) i wspólnotowa
  • ustna i myślą.

W tym tekście omówimy modlitwę osobistą-wewnętrzną, myślną bez której wszystkie inne formy modlitwy, nawet ta najważniejsza liturgiczna, ulegną spłyceniu i zrutynizowaniu.

Czym jest modlitwa osobista?
- jest spotkaniem dwóch osób, które się kochają i nawzajem poszukują (spotkanie, miłość, poszukiwanie).

„Modlić się,to myśleć o Bogu kochając Go”(Karol de Foucauld )

„Jest ona przyjacielską rozmową z Bogiem,o którym wiemy że nas kocha ( Św. Teresa z Avila )

A więc modlitwa będzie gdy dojdzie do spotkania dwóch osób; Boskiej i ludzkiej, które się kochają. Nie będzie modlitwą ani uczenie się teologii ani przygotowanie konferencji religijnej jeżeli zabraknie tego miłosnego zwrotu do Boga jeśli będzie się myśleć o Bogu, ale jakby poza Bogiem. Długie godziny spędzone w modlitewnej pozycji, rozważania połączone nieraz z łzawym wzruszeniem mogą też nie być modlitwą bo nie doszło do spotkania do kontaktu osobistego. Powinno powstać wewnętrzne spotkanie mobilizujące nas, warunkujące naszą modlitwę i dalszy jej przebieg. Można to porównać do spotkania znajomej osoby na dworcu kolejowym - niepokój – z którego wagonu wysiądzie, czy się nie miniemy, którym wyjściem opuści dworzec. Aż nagle dostrzegamy znajomą sylwetkę – JEST! - I to „JEST” wywołuje w nas wewnętrzną reakcję i zewnętrzne postępowanie. Coś podobnego powinno zaistnieć na początku naszej modlitwy.

A gdzie Go spotkać ?

  • wszędzie, w każdym stworzeniu; Jego obecność jest przyczyną istnienia i trwania każdej rzeczy.
  • w Eucharystii
  • w każdym człowieku
  • w wspólnocie, która się zbiera w Jego imię.

Znaleźć, spotkać Boga to najgłębsze pragnienie każdej religijnej istoty. Dlatego to Żydzi w Starym Testamencie udawali się do Jerozolimy do miasta Pana, gdzie można Go było zawsze zastać. Gdy przyszedł Chrystus okazał Swą miłość do Jerozolimy i szacunek dla Świątyni, ale zapowiedział On, że Świątynię Salamona zastąpi Świątynią niezniszczalną, Świątynią Jego Ciała, Jego Ciała Mistycznego. Odtąd tam i tylko tam ludzie będą mogli znaleźć Boga. A kto do tej Świątyni wchodzi sam z kolei staje się Świątynią, Jezus zapewnił o tym w słowach:

Jeśli Mnie kto miłuje,będzie zachowywać moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać /J 14,23/;

Czyż nie wiecie, żeście świątynią Boga /1 Kor 3,16/

Bo my jesteśmy świątynią Boga żywego /2 Kor 6,16/

Gdy Chrystus poucza o modlitwie , wskazuje miejsce na to spotkanie:

Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu /Mt 6,6/

Tą izdebką jest najgłębsze wnętrze naszej istoty, głębia przebóstwiona przez dar Ducha Świętego otrzymany na Chrzcie świętym. Od tej właśnie chwili Bóg jest w niej stale obecny i tam Go możemy spotkać. Rozpoczynając modlitwę starajmy się wejść do tej izdebki, do głębi naszej duszy bo On tu jest. Spotkanie Boga obecnego w duszy – to pierwszy etap rozpoczynającej się modlitwy, to uwierzyć, że On na mnie czeka, oczekuje mego wejścia.

Zródła;
Szkoła modlitwy (na podstawie wykładów i pism ks. Henri Caffarela)