Grupa męska powstała dlatego, że jako mężczyźni mamy inną duchowość niż kobiety. W męskim gronie łatwiej jest wypowiedzieć pewne słowa. Faceci nie mówią zbyt wiele o uczuciach i emocjach. Swoje serca otwierają przed bardzo małą liczbą osób...

Czasami nie dopuszczają do siebie nikogo. To jest poważny błąd. Każdy z nas musi poznać swoje serce, zobaczyć, co się w nim dzieje i podążać za jego głosem. Ale nie na oślep, nie bezmyślnie.

Może być tak, że Twoje serce jest twarde, poranione, niezdolne do kochania. Jeśli tak jest, to znaczy, że potrzebujesz kogoś, kto będzie dla Ciebie przewodnikiem, kogoś, kto pomoże Ci obudzić Twoje serce. Inaczej Twoje życie nigdy nie nabierze prawdziwego sensu.

Najlepszym przewodnikiem będzie ten, którego serce jest doskonałe. Kimś takim jest Jezus Chrystus.

Na naszych spotkaniach staramy się spojrzeć na Jego serce jako serce doskonałe a później odnieść to, co zobaczymy do własnego serca. Pomocą w tym jest Pismo Święte oraz książka ks. Grzegorza Karamera „Męskie serce. Z dziennika Banity”

Spotykamy się w drugi i czwarty czwartek miesiąca o godzinie 19 na salkach.

Zapraszam - nie obiecuję, że będzie przyjemnie. Zaryzykujesz?