TĘSKNOTA ZA BOGIEM

I Z Dzienniczka s. Faustyny:
Przez cały ten Post jestem hostią w ręku Twoim , Jezu.
Posługuj się mną, abyś sam mógł wejść do grzeszników. Żądaj, co Ci się podoba; żadna ofiara nie wyda mi się za wielka, kiedy się rozchodzi o dusze. (1622) W medytacji poznałam, aby się jak najgłębiej ukryć w Sercu Jezusa. Rozważać Jego bolesną mękę i wnikać w uczucia Jego Bożego Serca, które jest pełne miłosierdzia dla grzeszników; (1621)

II Jak łania pragnie wody ze strumieni,
tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże.
Pragnie dusza moja Boga, Boga żywego:
kiedyż przyjdę i ujrzę oblicze Boże?
Łzy stały się dla mnie chlebem we dnie i w nocy,
gdy mówią mi co dzień:”Gdzież jest twój Bóg?” (Ps 42, 2-4)

Z Dzienniczka s. Faustyny:
Dziś konam za Bogiem. Tęsknota ogarnęła całą duszę moją; jak strasznie czuję, że jestem na wygnaniu. O Jezu, kiedy nadejdzie chwila pożądana? Dusza moja udręczona nigdzie nie znajduje pomocy, jedno w Tobie – Hostio żywa. W twoim miłosiernym Sercu cała ufność moja, czekam cierpliwie na słowo Twoje , Panie. (1138-1138)
Wtem ujrzałam Pana w piękności niepojętej, który spojrzał się na mnie łaskawie i rzekł: Córko moja, i ja z miłości ku tobie zstąpiłem z nieba, dla ciebie żyłem, dla ciebie umarłem i dla ciebie stworzyłem niebiosa. I przytulił mnie Jezus do swego Serca i rzekł mi : Już niedługo, bądź spokojna, córko moja.(853)

III Dusza rozrzewnia się we mnie, gdy wspomnę na to,
jak z tłumem kroczyłem do domu Bożego,
idąc na jego czele wśród głosów wesela i chwały,
w świątecznym orszaku. (Ps 42,5)

Z Dzienniczka s. Faustyny:
Dziś od samego rana dusza moja dotknięta przez Boga. Po Komunii św. chwilę obcowałam z Ojcem niebieskim. Dusza moja została pociągnięta w sam żar miłości, zrozumiałam, że żadne dzieła zewnętrzne nie mogą iść w porównanie z miłością czystą Boga...Widziałam radość Słowa Wcielonego i zostałam pogrążona w Troistości Bożej. Kiedy przyszłam do siebie , tęsknota zalała mi duszę, tęsknię za połączeniem się z Bogiem. (1121)

Duszo moja, czemuś zgnębiona
i czemu miotasz się we mnie?
Ufaj Bogu, bo jeszcze wysławiać Go będę:
zbawienie mego oblicza i mojego Boga. (Ps 42,6)

Z Dzienniczka s,. Faustyny:
Tęsknoty mojej duszy nic ukoić nie jest w stanie. Tęsknię za Tobą, o Stwórco mój i Boże wiekuisty, ani uroczystości, ani piękne śpiewy nie koją mej duszy, ale pobudzają mnie do coraz większej tęsknoty. Na samo wspomnienie imienia Twego rwie się duch mój do Ciebie, Panie. (850)

IV A we mnie samym dusza przygnębiona,
przeto wspominam Cię w ziemi Jordanu i Hermonu, na górze Misar.
Głębina przyzywa głębinę grzmotem Twych wodospadów:
wszystkie Twe nurty i fale nade mną się przewaliły.
Niech Pan udzieli mi swej łaski we dnie,
a w nocy będę mu śpiewał – sławił Boga mego życia. (Ps 42, 8-9)

Z Dzienniczka s. Faustyny:
(…) wieczorem uczułam w duszy wielką tęsknotę za Bogiem; nie widzę Go w tej chwili oczyma ciała, jak dawniej, ale wyczuwam Go, a nie pojmuję; to mi sprawia tęsknotę i mękę nie do opisania. Konam z pragnienia, by Go posiąść, by w Nim zatonąć na wieki. Duch mój całą siłą dąży do Niego, nie masz nic na świecie, co by mnie pocieszyć mogło. O Miłości wiekuista, teraz rozumiem, jak w ścisłej zażyłości było serce moje z Tobą, bo cóż mnie zadowoli w niebie albo na ziemi oprócz Ciebie, o Boże mój, w którym utonęła dusza moja. (469)

V Mówię do Boga: Opoko moja, czemuż zapominasz o mnie?
Czemu chodzę smutny, gnębiony przez wroga?
Kości we mnie się kruszą, gdy lżą mnie przeciwnicy moi,
gdy mówią mi co dzień: „Gdzież jest twój Bóg?” (Ps 42, 10-11)

Z Dzienniczka s. Faustyny:
Dziwna tęsknota ogarnia duszę moją, dziwię się, że ona nie rozłączy duszy od ciała. Pragnę Boga, pragnę w Nim zatonąć. Rozumiem, że jestem na strasznym wygnaniu, cała moc duszy mojej rwie się do Boga. O, mieszkańcy ojczyzny mojej, wspomnijcie na wygnankę – kiedyż i dla mnie spadną zasłony? Chociaż widzę i czuję w przybliżeniu, jak cieniutka zasłona dzieli mnie od Pana, ja pragnę Go oglądać twarzą w twarz – ale niech się stanie wszystko według woli Twojej. (807)
O Jezu mój, niechaj ostatnie dni wygnania będą całkowicie według Twej najświętszej woli. Łączę swoje cierpienie, gorycze i samo konanie z męką Twoją świętą i ofiaruję się za cały świat, aby uprosić obfitość miłosierdzia Bożego dla dusz. (1574)

Duszo moja czemuś zgnębiona
i czemu miotasz się we mnie?
Ufaj Bogu, bo jeszcze wysławiać Go będę:
zbawienie mojego oblicza i mojego Boga. (Ps 42,12)


autor: Mieczysława Sroka
ADORACJA LUTY 2016