GDZIE CHRZEST, TAM NADZIEJA W IMIENIU NARODU
PASTERZE KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO W POLSCE NA JUBILEUSZ 1050. ROCZNICY CHRZTU POLSKI (fragmenty listu KEP z dnia 06.10.2015)

Chrzest Polski
Chrystus – jako Początek i Koniec całych ludzkich dziejów – sprawił, że 1050 lat temu na 
polskiej ziemi został postawiony krzyż, przejmujący znak Jego zwycięstwa nad grzechem i śmiercią.

W 966 roku Mieszko I przyjął chrzest jako człowiek wolny. (…) Książę Mieszko tym samym wprowadził swoich pobratymców w świat kultury łacińskiej i uczynił ich obywatelami wspólnoty ludów chrześcijańskich. Jego chrzcielnica stała się kolebką rodzącego się narodu, pozostając znakiem budującym jego tożsamość. (…)

Jubileusz 1050-lecia Chrztu Polski

W Wigilię Paschalną 966 roku, kiedy władca Polan stanął przed chrzcielnicą, zaśpiewano ten wyjątkowy, starożytny hymn: „Weselcie się jużzastępy aniołów w niebie, weselcie się słudzy Boga. Niechaj zabrzmią dzwony głoszące zbawienie, gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo. Raduj się ziemio, opromieniona tak niezmiernym blaskiem […], poczuj, że wolna jesteś od mroku, co świat okrywa!” („Exultet”).
I odtąd – każdego roku w Wigilię Paschalną – Kościół w Polsce śpiewa ten hymn tuż przed odnowieniem przyrzeczeń chrzcielnych; przepiękny hymn, przepełniony radością z dzieła zbawienia, skupiony na Chrystusie, który wyzwala nas ku miłości do Boga i ludzi.
W chwili chrztu świętego każdej i każdego z nas to zbawcze wydarzenie staje się przełomowym momentem naszej osobistej duchowej biografii. Chrzest święty jest fundamentem całego życia chrześcijańskiego i bramą do życia w Trójcy Świętej. Jest to nie tylko zanurzenie w poświęconej wodzie, ale prawdziwe zanurzenie w śmierci izmartwychwstaniu Pana, w Jego zwycięstwie nad złem. To prawdziwe źródło życia wiecznego dla nas. (...)
Mieszko I, gdy stanął przy chrzcielnicy [usłyszał pytania]. Najpierw zapytano go o to, czy wyrzeka się szatana i jego próżnej chwały. Następnie, czy wierzy w Boga Ojca Wszechmogącego, w Jego Jedynego Syna – Jezusa Chrystusa, wcielonego, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego, w Ducha Świętego, w święty, katolicki i apostolski Kościół, w społeczność świętych i w zmartwychwstanie ciała. Na wszystkie te pytania Mieszko odpowiedział: „Wierzę!”
To samo wyznanie wiary powtarzamy i my 1050 lat później. (…)

W IMIENIU LUDZKOŚCI

CHRZEST PAŃSKI
Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie”. (Łk 3,21-22)
Jezus przychodzi nad Jordan, nad rzekę, w której wodach Jan udziela chrztu pokuty. Chociaż Jezus nie popełnił żadnego grzechu, prosi o chrzest, tak jak wszyscy ludzie. Kiedy wychodzi na brzeg i modli się, zebrani nad Jordanem słyszą głos z nieba: Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie (Łk 3, 22). Po chrzcie Pan Jezus naucza i pomaga ludziom, by w ich życiu zwyciężało dobro, a nie zło.
Chrzest Chrystusa ma wymowę znaku. Nad Jordanem Bóg Ojciec przedstawił wszystkim ludziom swojego Syna jako zapowiedzianego i oczekiwanego Zbawiciela, który zgładzi grzechy całego świata. W momencie chrztu w Jordanie Chrystus w imieniu całej ludzkości bierze na siebie jej grzechy i chce w jej imieniu za nie przeprosić Boga Ojca. Od tego momentu Chrystus podejmuje zdecydowaną walkę z szatanem, aby go ostatecznie pokonać przez swoją śmierć na krzyżu i zmartwychwstanie.
(Modlitwa) Panie, Ty modlisz się i otwierasz niebo. Duch Święty zstępuje na Ciebie w postaci bardzo konkretnej, cielesnej, niby gołębica. Spraw, prosimy, abyśmy odkrywali wartość sakramentu chrztu i potwierdzali moc, jaka wtedy otrzymaliśmy, żebyśmy nie bali się, ale potwierdzali nasz chrzest w codziennym życiu, by doświadczać tego, jak mówi do nas Ojciec przez Ciebie, w Duchu Świętym: Jesteś mój ukochany. W Tobie mam upodobanie.

W IMIENIU DZIECKA

GODNOŚĆ DZIECKA BOŻEGO
Wszystkim tym jednak, którzy je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi. (J 1,12) 
Do tych, którzy przyjęli Jezusa, należymy i my. Zadbali o to nasi rodzice przynosząc nas do chrztu świętego. To oni i rodzice chrzestni w naszym imieniu na pytanie kapłana, czy chcą, by ich dziecko przyjęło chrzest, odpowiadają: „Chcemy”. To był dzień naszych narodzin dla Boga – dzień stania się dziećmi Bożymi. W tym dniu Bóg powiedział do każdej, każdego z nas: Tyś jest mój syn umiłowany, ja ciebie dziś zrodziłem (Ps. 63,4).
Co wnosi w nasze życie bycie dzieckiem Bożym? Przede wszystkim daje nam  poczucie bliskości Boga, który – jak dobry Ojciec – prowadzi nas przez życie. Być Jego dzieckiem, to ufać Mu bezgranicznie i szczerze, a po różnych upadkach zwracać się do Niego i prosić Go o podniesienie, tak jak czyniła to św. Faustyna: O Boże, jak bardzo pragnę być małą dzieciną. Tyś Ojcem moim. Ty wiesz, jak jestem maleńką i słabą, przeto Cię błagam, utrzymuj mnie przy sobie we wszystkich chwilach życia mojego, a szczególnie w śmierci godzinie. (Dz. 242) 
Bycie dzieckiem Bożym zobowiązuje nas do świętości, do życia przykazaniem miłości. Wzywając Boga – jako Ojca – musimy w naszym bliźnim rozpoznać brata, który ma prawo do naszej miłości.
(Modlitwa) Jezu, Ty przez Chrzest Święty dajesz nam godność  dziecka Bożego. Dzięki Ci składamy za ten Sakrament wiary, przez który uwolniłeś nas od grzechu pierworodnego i uczyniłeś nas  swoją świątynią i mieszkaniem  Ducha Świętego. Dziękujemy Ci za wszelkie bezcenne dary: łaskę uświęcającą, dar Ducha Świętego, miłowania Boga i ludzi, za dar czynienia dobra. Dziękujemy za przyjęcie nas do Twojego Kościoła.

W IMIENIU KOŚCIOŁA

BYĆ DROGOWSKAZEM BOGA
A Jezus znowu rzekł do nich: „Pokój wam! Jak Ojciec mnie posłał, tak i ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego!” (J 20,21-22)
Chrzest Święty, który przyjęliśmy jako dzieci -  nieświadome dokonującego się cudu Boskiego usynowienia  – jest sakramentem wiary. Wiary, którą musimy utwierdzić Sakramentem chrześcijańskiej dojrzałości i potwierdzać całym naszym życiem.
Wyznacznikiem prawdziwej wiary jest pragnienie apostolstwa. Zawiera ono w sobie dwa wymiary: apostolstwo słowa i apostolstwo życia. Obie formy dotyczą każdego głęboko wierzącego człowieka. Żadna z nich nie jest zarezerwowana dla wybranej grupy we wspólnocie Kościoła. Przepowiadanie słowa Bożego nie jest tylko i wyłącznie domeną kapłanów, to zadanie wszystkich chrześcijan. Apostolstwo życia realizujemy przez autentyczną miłość bliźniego – miłość, która wypływa z  głębokiego przekonania,że należy kochać Chrystusa w konkretnej osobie.
Serce każdego , kto przez akt wiary wchodzi w żywą więź z Chrystusem, wypełnia prawdziwe szczęście i wielkie pragnienie podzielenia się Jezusem z drugim człowiekiem.
(Modlitwa) Jezu Chryste, Ty jesteś Drogą, Prawdą i Życiem. Po zmartwychwstaniu posłałeś Apostołów między wszystkie narody, by nieśli im Dobrą Nowinę o Zbawieniu. I dzisiaj potrzeba apostołów, by wskazywali drogę do  Ciebie – jedyną  drogę do Szczęścia. Prosimy Cię, Jezu, o silną i autentyczną wiarę. Prosimy, by nigdy nie przygasło w nas światło wiary zapalone w dniu chrztu świętego. Uczyń nas  drogowskazami dla innych, zwłaszcza dla  najbliższych, byśmy prawdziwie żyjąc przykazaniami miłości przyprowadzili  ich do Ciebie.

W IMIENIU WŁASNYM

ŻYĆ ŁASKĄ CHRZTU ŚWIĘTEGO
Św. Jan Paweł II podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny, w Wadowicach tak mówił o znaczeniu chrztu świętego w swoim życiu: Przy tej chrzcielnicy zostałem przyjęty do łaski Bożego synostwa i wiary Odkupiciela mojego, do wspólnoty Jego Kościoła w dniu 20 czerwca1920 roku. Chrzcielnicę tę już raz uroczyście ucałowałem w roku tysiąclecia chrztu Polski jako ówczesny arcybiskup krakowski. Potem uczyniłem to po raz drugi (…) na 50. rocznicę mojego chrztu, jako kardynał, a dzisiaj po raz trzeci ucałowałem tę chrzcielnicę, przybywając z Rzymu jako nastepca św. Piotra”. 
27 lat później w tym samym miejscu następny papież, Benedykt XVI zwracał się do wiernych: Dochowajcie wiernie przyrzeczeń złożonych przy chrzcie świętym. Świadkiem tej wierności – w tym miejscu przemawiającym w sposób szczególny – jest sługa Boży [dziś Święty] Jan Paweł II.
Odkryjmy na nowo wielkość i piękno życia w łasce uświęcającej. Za przykładem Jana Pawła II powędrujmy do naszej chrzcielnicy. Przy niej podziękujmy za wielki dar wiary i zbawienia w Kościele. Przypomnijmy sobie nasze chrzcielne zobowiązania.

Va. ODNOWIENIE PRZYRZECZEŃ CHRZCIELNYCH
A teraz na znak, że nadal pragniemy rozwijać w sobie nadprzyrodzone życie Boże oraz umacniać więź z Chrystusem i Jego Kościołem, odmówmy nasze przyrzeczenia chrzcielne. Powstańcie i odpowiedzcie wszyscy tak, jak czujecie w sercu:
Czy wyrzekacie się szatana i wszystkich spraw jego, aby was grzech nie opanował?
Wyrzekamy się!
Czy wyrzekacie się grzechu, aby żyć w wolności i miłości dzieci Bożych?
Wyrzekamy się!
Czy wyrzekacie się niewiary, obojętności i lenistwa wobec Chrystusa w Jego sakramentach?
Wyrzekamy się!
Czy wyrzekacie się wszystkiego, co sprzeciwia się ewangelicznej nauce miłości?
Wyrzekamy się!
Czy wierzycie w Boga Ojca, Stworzyciela nieba i ziemi?
Wierzymy!
Czy wierzycie w Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, Odkupiciela świata i Pana naszego?
Wierzymy!
Czy wierzycie w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny,świętych obcowanie,grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie i żywot wieczny?
Wierzymy!
Czy w tej wierze do śmierci wytrwać pragniecie?
Pragniemy!
[Pokropienie wodą święconą]

 

Rozważania opracowane w oparciu o: ks. K. Zimończyk: Trwajcie w wierze, nadziei, miłości
Mieczysława Sroka
Rozważania adoracyjne 15.04.2016 o chrzcie